A perfect day out #2

Pomimo całej tej przedświątecznej lataniny (oraz tej niezwiązanej ze świętami ;), udało mi się wyrwać na pół dnia do tzw. wielkiego miasta, haha, i spotkać z moją przyjaciółką Marleną na pogaduchy itp. To już chyba taka nasza mała wspólna tradycja, tutaj znajdziecie relację z naszego letniego wypadu do Starego Browaru w Poznaniu.

Despite all this Christmas rush (and the rush from totally different reasons ;), I managed to break out for half a day to the so called "big city", hahah and meet with my friend Marlena to chat etc. I guess that's our little tradition, here you'll find our summer day out in  Stary Browar in Poznań.


Stary Browar skąpany jest w świątecznym nastroju, zresztą zobaczcie sami. Babskie wypady na kawę i pogaduchy to jest to, czego każda z nas potrzebuje od czasu do czasu. Nasza ulubiona Weranda Lunch and Wine i pyszności, na które dałyśmy się skusić...

Stary Browar is in a totally christmassy mood but take a look yourself. Girls' get-togethers are what every girl needs from time to time. Our fave Weranda Lunch and Wine and all those goodies we got tempted by.








 Znamy się już tyle lat! Jesteśmy na co dzień na łączach, ale nie ma to jak spotkanie w realu!
Ruszamy na zakupy!

We've known for so long! We keep in touch almost daily but there's nothing better than meeting in reality! We're headed for shopping!


Boże Narodzenie to wyjątkowy czas, także ze względu na to, jak pięknie wygląda wszystko wokół nas. Zakupy w takim otoczeniu są przyjemnością, szczególnie gdy nie ma tłumów! 

Christmas is a special time also because we're surrounded by such gorgeous decorations. Shopping in such circumstances can be a pleasant experience, especially when there are no crowds!


Mam wrażenie, że w tym roku panuje jakieś szaleństwo z piżamkami świątecznymi! Chyba dam się mu porwać ;)  Tutaj OYSHO.

I believe Chistmassy pj's are everywhere this year! I think I might get into them ;) here OYSHO.


Małe cudeńka za niezbyt małe ceny ;) 

Little gems with big prices ;)




Spędziłyśmy ten czas tak, jak chciałyśmy. Było dużo babskiego gadania, dobre jedzenie, zakupy (w tym sporo przymierzania - niektórzy z Was pewnie widzieli na moim Instagramie ;), czyli wszystko to, co bywa trudne, gdy przyjeżdża się z dziećmi. Zachęcam moje Kochane czytelniczki do tego, by choć na chwilę się wyrwać poza dom, bez tzw. bagażu i spędzić czas tak jak sobie wymarzycie. Dziękuję Ci kochana za ten czas! Buziaki!!!

We spent time just the way we wanted. With lots of girls' talk, good food, shopping (and trying on - some of you may have seen it on my Instagram), more or less everything which I find hard when I go shopping with the kiddos. So Dear readers I suggest you break out with no so called baggage and spend time just as you can imagine.
Thank you Babe for this lovely time! XOXO

Komentarze